Podjęliśmy decyzje o zakupie mieszkania. Znaleźliśmy
wymarzone miejsce, wiemy już co i gdzie kupić. Zaczynamy rozglądać się za
kredytem.
W tym właśnie momencie pojawia się problem wyboru
banku. Oferty nęcą:
"0 proc. prowizji za udzielenie kredytu" - głoszą
reklamy, "0,5 proc. marży" - czytamy na stronach gazet i czasopism. Czym
tak naprawdę kierować się wybierając bank? Czy składać wniosek w jednym
czy kilku bankach?
Warto poświęcić trochę czasu na edukację
związaną z produktem, jakim jest kredyt mieszkaniowy. Przecież, jeśli się
na niego zdecydujemy, będzie nam towarzyszył przez kilkanaście lat. Można
poszukać informacji na własną rękę albo zwrócić się do doradcy kredytowego
po bezpłatną pomoc. W obu przypadkach dobrze mieć też trochę rozeznania,
choćby po to, by wiedzieć, o co pytać. A jest o co.
Warunki cenowe
takie jak: prowizja za udzielenie kredytu, marża, prowizja za wcześniejszą
spłatę, ubezpieczenie brakującego wkładu własnego itp. są oczywiście ważne
i wpływają na wysokość raty kredytowej oraz koszty związane z obsługa
kredytu. Nie można jednak zapominać o samej umowie kredytowej.
Dokument ten wiąże nas z bankiem i musimy zadbać o to, aby zawarte w
nim informacje były dla nas zrozumiałe. Jeśli takie nie są, muszą zostać
wyjaśnione.
A pułapek jest sporo.
Sprawdźmy na przykład, czy
warunki kredytowe zawarte są w umowie, czy też paragraf za paragrafem
jesteśmy odsyłani do regulaminu banku albo tabeli prowizji i opłat. Co nam
po zerowej prowizji za wcześniejszą spłatę, jeśli umowa kredytowa w
miejscu precyzującym to zagadnienie odsyła nas do tabeli prowizji i opłat,
a zmiana tejże - zgodnie z kolejnym zapisem umowy - nie wymaga aneksu do
umowy. Najprościej mówiąc, jeśli za rok tabela określi prowizję za
wcześniejszą spłatę na poziomie 2 proc., będzie ona dotyczyła także
nas.
Innym z praktykowanych zapisów jest pobieranie opłaty za aneks
do umowy w chwili, gdy zmieni się adres. Jest oczywiste, że nabywając nową
nieruchomość w przyszłości zmienimy adres - nie dotyczy to zakupu mieszkań
w celach inwestycyjnych. Taki zapis jest więc dla kredytobiorcy
niekorzystny.
Upewnijmy się też, czy umowa jasno definiuje
oprocentowanie kredytu, co może wpłynąć na jego zmianę oraz powody, z
których bank może wypowiedzieć umowę kredytową.
Często w umowach
pojawiają się zapisy dotyczące zagrożenia terminowej spłaty z powodu złej
sytuacji majątkowo - finansowej, obniżenie się realnej wartości złożonego
zabezpieczenia (mieszkanie traci na wartości), niedotrzymania innych
warunków umowy. Klauzule te określane są jako niedozwolone przez Urząd
Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK).
Zapisem, który nie
pojawia się w umowach kredytowych, jest kwestia tzw. spreadu. Wartość ta
dotyczy kredytów udzielanych w walutach obcych takich jak frank
szwajcarski (CHF), dolar amerykański (USD), euro (EUR) itp. Jest to
różnica między kursem kupna, a kursem sprzedaży waluty (analogicznie jak w
kantorze walut). Przed wyborem banku sprawdźmy zatem, ile procent wynosi
spread, czyli ile więcej będziemy musieli oddać bankowi w chwilę po
uruchomieniu kredytu.
Częstą praktyka banków jest obowiązek
założenia rachunku w banku, w którym otrzymujemy kredyt. Jest to także
jedna z praktyk, której już przygląda się UOKiK pod kątem naruszania praw
konsumenta. Mniejszym złem jest, gdy bank za założenie takiego rachunku
nie pobiera opłat, ale często bywa inaczej.
Reasumując, godzina
dłużej w banku czy też u doradcy kredytowego może zaowocować lepszą umową
i korzystniejszymi warunkami finansowymi zaciąganego kredytu. Jesteśmy
klientami, możemy decydować, ale musimy znać swoje prawa.
Dlatego
warto skorzystać z porad profesjonalnego i bezpłatnego doradcy. Doradca
zna oferty kilkunastu banków i w ciągu godziny czy dwóch jest w stanie
większość z nich porównać. Poza tym, doradcy - z drobnymi wyjątkami - nie
zależy na konkretnym banku i może przeanalizować szczegółowo różne oferty,
wytykając ich wady lub podkreślając zalety. Może też doradzić, by złożyć
swój wniosek w kilku bankach, co jest zazwyczaj dodatkowo kartą
przetargową przy negocjacji warunków cenowych.
|
|
Marek Suchodolski doradca finansowy DK
NOTUS
 |