Każdy, kto decyduje się na kupno nieruchomości staje
przed koniecznością wyboru: kupić M używane na rynku wtórnym czy
zdecydować się na nowe z rynku pierwotnego? W takiej sytuacji należy
przeanalizować wszelkie zalety i wady każdego z
rozwiązań.
Kupując nowe mieszkanie czy też dom, mamy dużo większą
możliwość aranżacji wnętrza, niemal u każdego dewelopera możemy zgłosić
nasze propozycje dotyczące zmian takich jak przesunięcie ścian, zmiany w
instalacjach, itp. Taka możliwość istnieje także w przypadku mieszkania
używanego, ale z reguły jest to bardziej ograniczone i wiąże się z
większymi kosztami niż w przypadku mieszkania nowego.
Kupując u
dewelopera czasami musimy podjąć decyzję o zakupie nieruchomości już na
etapie "dziury w ziemi", praktycznie musimy zadecydować o nabyciu własnego
lokum mając przed oczami tylko jego projekt. Z tego powodu po wybudowaniu
nieruchomości czasami może spotkać nas rozczarowanie, że nasze wymarzone M
jest inne niż to, które sobie wyobrażaliśmy. Jeśli dokonujemy zakupu na
rynku wtórnym, nie narażamy się na takie ryzyko - zanim podejmiemy
decyzję, mamy możliwość dokładnego obejrzenia zarówno samej nieruchomości
jak i jej sąsiedztwa.
Wadą mieszkań używanych może być również
gorszy niż przy nowym mieszkaniu stan techniczny budynku i konieczność
poniesienia nakładów finansowych związanych z remontem. Jednak kupione
przez nas mieszkanie używane często nie wymaga żadnych prac remontowych i
możemy się do niego wprowadzać niemal od zaraz. Zupełnie inna sytuacja
jest na rynku pierwotnym, gdzie po zakupie mieszkania od dewelopera musimy
jeszcze zainwestować środki w wykończenie mieszkania, co dodatkowo
podniesie nam wszystkie koszty.
Decydując się jednak na zakup
nowego mieszkania czy też domu u dewelopera, należy zwrócić uwagę na kilka
istotnych elementów:
- W umowie przedwstępnej powinien być zawarty termin zakończenia
budowy. Zabezpiecza to nasze interesy przed sytuacją, w której deweloper
będzie w nieskończoność przedłużał zakończenie budowy. W umowie powinien
również znaleźć się zapis, w jakich sytuacjach można ten termin
przesunąć. Jeśli przesunięcie terminu mogą spowodować trudne warunki
atmosferyczne, powinno to być określone i później odnotowane w dzienniku
budowy.
- Termin wpłat kolejnych transz. Nie powinniśmy godzić się na sztywne
terminy bez weryfikacji postępu prac budowlanych. Zabezpieczy nas to
przed koniecznością finansowania dewelopera w sytuacji gdy na budowie
nic się nie dzieje.
- Kary umowne za odstąpienie od umowy. Czasami deweloperzy pobierają
karę w wysokości 5% ceny kupna mieszkania i wymagają znalezienia
chętnego na nasze mieszkanie w sytuacji, gdy rezygnujemy z nabycia
mieszkania. Ten zapis powoduje, że w chwili rozwiązania umowy z
deweloperem odzyskanie całej wpłaconej kwoty jest niemal niemożliwe i
powoduje to dodatkowe komplikacje związane ze znalezieniem innego
nabywcy.
- W umowie z deweloperem powinny być zapisane również konsekwencje,
jakie ponoszą obie strony w przypadku nie wywiązania się z jej zapisów.
Często deweloperzy surowo każą klientów za nieterminowe wpłaty, jednak
opóźnienia ze strony dewelopera są traktowane przez zapisy umowy w
sposób bardzo ulgowy.
- Podpisując umowę z deweloperem, sprawdźmy, kiedy jest przewidywane
podpisanie aktu notarialnego przenoszącego własność. Dopiero po zawarciu
aktu notarialnego stajemy się pełnoprawnym właścicielem nieruchomości,
dopiero wtedy może być założona Księga Wieczysta i wpisana hipoteka na
rzecz banku, w którym ewentualnie zaciągnęliśmy kredyt. Do tego momentu
płacimy cały czas ubezpieczenie kredytu, więc akt notarialny powinien
być podpisany tak szybko jak to możliwe.
- Sprawdzimy również, kiedy deweloper przekaże zarząd nad
nieruchomością. Czasami developerzy zastrzegają sobie, że będą to czynić
jeszcze przez kilkanaście miesięcy czy nawet kilka lat (2-3) po
zakończeniu budowy. Część deweloperów traktuje bowiem te czynności jako
źródło dodatkowych dochodów, wystawiając mieszkańcom wysokie rachunki, z
reguły mocno zawyżone.
Jeśli udało nam się wynegocjować
wszystkie korzystne zapisy w umowie z deweloperem, warto w celu ich
zabezpieczenia zawrzeć umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego.
Wiąże się to co prawda z pewnymi kosztami, jednak często notariusze
pobierają obniżoną taksę, jeżeli zagwarantujemy im, że właściwa umowa
przenosząca własność zostanie również u nich zawarta. Warto ponieść ten
koszt, gdyż mamy gwarancję, że ani cena lokalu, ani inne warunki umowy się
nie zmienią, gdyż obie strony muszą dotrzymać zawartych w niej
postanowień. W przypadku sporu nabywca ma prawo również pójść do sądu i
żądać przeniesienia własności z dewelopera na kupującego.
Jeśli
chcemy zawrzeć umowę w formie aktu notarialnego, trzeba pamiętać, że nie
jest ona obowiązkowa. Zatem jeśli deweloper nie chce podpisać takiej
umowy, niestety nie możemy go do tego zmusić. Jednak w takiej sytuacji
warto zastanowić się, dlaczego deweloper nie chce podpisać dokumentu i
może w ogóle zrezygnować z nabycia nieruchomości u takiego
przedsiębiorcy.
|
|
Michał Krajkowski doradca finansowy DK
NOTUS
 |